wtorek, 30 września 2014

Rozdział 21

21.Naxi




  ~Naty~


    Siedziałam na tylnym siedzeniu samochodu, a Violetta na miejscu kierowcy. Nie wiem czy to dobry pomysł, że dałam jej kierować, bo ona prowadzi jak warjatka! Jeszcze nam mandat wlepią. No ale nic moja strata. Chociaż ja dzisiaj nie prowadziła bym lepiej, ponieważ jestem mocno wkurzona. Maxi próbował się tłumaczyć ale to bez znaczenia. Przecież dobrze widziałam co zrobił. A Ally.... przecież znamy się tak długo jak ona mogła mi to zrobić???
 Właśnie zajechałyśmy na nasze podwórko. O dziwo obyło się bez pościgów policji. Wysiadłam z samochodu i ruszyłam w stronę drzwi. Otworzyłam je i weszłam do środka. Przeszłam do salonu, a tam już czekała na mnie Ally ze swoimi wyjaśnieniami.
-Naty ja cię przepraszam. Przysięgam ci, że ktoś nas na siebie popchnął.
-Nie odzywaj się do mnie.-powiedziałam oschle i wbiegłam na górę po schodach.
Wparowałam do mojego pokoju i z hukiem zatrzasnęłam drzwi.


~ Maxi~



    Jestem genialny!!! I do tego jaki skromny... Dobra Maxi ogar. Już wiem jak udowodnić Naty i Austinowi, że to nie prawda. A więc w sali jest monitoring. Poproszę aby ktoś  sprawdził nagranie z tej godziny. Tia.... Ciekaw jak to będzie wyglądać. Przepraszam pana ale ktoś mi coś zrobił i czy mogę zobaczyć kto to.  Aha... Dobra mniejsza z tym, coś się wymyśli. Teraz napisze do Ally.




~Naty~


Siedziałam w moim pokoju. Włączyłam sobie na maxa piosenkę i zaczęłam śpiewać.
-Facet to świnia......
Aha  nawet nie wiedziałam, że mam taką piosenkę na fonie. Ale tekst jest rewelacyjny na dzisiejszy dzień. Nagle do mojego pokoju weszła Ally i zaczęła śpiewać ze mną. Najpierw cicho, a później zaczęłyśmy się wydzierać na cały dom. Skakałyśmy po łóżku i się wygłupiałyśmy. Teraz do pokoju wparowała Violetta ale nie miała najweselszej miny. Wyglądała jakby była.... jakby była......wściekła!
-Czy wy do reszty pogłupiałyście?!-wrzasnęła.
-Nie.-powiedziałyśmy śmiejąc  się.
-Chciałam wam przypomnieć, że w naszym domu jest Fede...
-Co?! Fede u nas w domu???-spytałam zdezorientowana.
-Upss..-powiedziała Ally.
-Tak jest u nas w domu dla tego proszę was abyście nie śpiewały tej piosenki!!!!-wrzasnęła Violetta po czym wyszła.
-Ale.. ale... jak to??
-Fede przyjechał i pogodził się z Violettą. Zaprosiłyśmy go do domu, bo Viola nie chciała żeby mieszkał w hotelu.
-I ja o niczym nie wiem??!!
-Najwyraźniej....
Nastąpiła cisza.
-Naty ja naprawdę cię przepraszam za to co się stało w szkole ale musisz mi uwierzyć, że to co mówi Maxi i co mówię ja jest prawdą.
Chwilę się zastanowiłam. Jak mogłam być taka głupia!!
-Ally teraz sobie uświadomiłam, że byłam głupia nie wierząc ci. Przecież znamy się wiele lat i ty byś mi nigdy takiego czegoś specjalnie nie zrobiła! Przepraszam....
Przytuliłyśmy się na zgodę.
-Chodźmy przeprosić Fede...
-Ok..
Zbiegłyśmy na dół. Zastałyśmy Federico i Violette siedzących na kanapie.
-Federico przepraszamy!!-krzyknęłam z Ally i pobiegłyśmy go przytulić.
-To nie było o tobie.
-No nie wiem...-zrobił focha.
-Przepraszamy....-zrobiłyśmy słodkie oczka.
-No dobrze wybaczam wam.
Zrobiliśmy wszyscy zbiorowego miśka. Później rozmawialiśmy i się wygłupialiśmy. Nagle zawibrował telefon Ally. Dziewczyna odeszła od nas na chwilę i wpatrywała się w ekran komórki.



~Maxi~



Wysłałem Ally sms.Oto jego treść:

Hej Ally już wiem jak udowodnić Naty i Austinowi, że ktoś nas na siebie popchnął. W sali jest kamera. Zdobyłem nagranie z tego dnia-nie pytaj jak to zrobiłem- jutro możemy im to pokazać.
                                                                                                                    Maxi 

Po chwili dostałem odpowiedź.
~ok~
Mam nadzieję, że gdy Naty zobaczy jutro nagranie to mi uwierzy i wybaczy.


 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


 Hejo oto rozdział 21. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Bardzo proszę abyście komentowali, bo nie wiem ile osób czyta bloga.
Rozdział miałam napisać wczoraj ale źle się czułam (tak jestem chora) i nie miałam siły. Dzisiaj jeśli będę miała czas może napisze jeszcze jeden ale nie obiecuję, bo muszę odrobić wczorajsze lekcje.
No to do napisania. :*


Viola Verdas 




niedziela, 28 września 2014

Wyjaśnienia...

Zacznijmy od posta pisanego dzisiaj rano. Napisałam go, bo chciałam nastraszyć moje przyjaciółki. XD
Tak naprawdę nie miałam zamiaru odejść, bo uwielbiam go. Uwielbiam pisać te opowiadania i dopóki będę miała wenę, chęć i czas to będę go pisać. Mam nadzieję, że już wiecie dziewczyny czym może się skończyć pisanie takich głupot..... a:p A więc nie odchodzę
No to  papatki i do napisania.






Viola Verdas

Koniec....


Chciałam powiedzieć że odchodzę z tego bloga. Powód. Pewnym dwóm dziewczynom nie podobały się moje pomysły i zachowywały się tak jakby był to ich blog.... Pisały nie miłe, rzeczy i nie wytrzymałam. A miało być tak pięknie Ally i Naty miały się pogodzić śpiewając pewną piosenkę, Naxi i Auslly mieli się zejść. Ale teraz przepadło. Nie odchodzę z bloggera. Jest jeszcze mój drugi blog na którym będę dodawać rozdziały. Nie usuwam tego bloga może jeszcze będę tu kiedyś pisać jak się pozbieram. Może i piszę to pod pewnym impulsem...
Dziewczyny możecie być z siebie dumne......



Viola Verdas

czwartek, 25 września 2014

Rozdział 20

20.Leonetta


                                 ~Violetta~



  Stoję właśnie z Leonem na środku korytarza i przyglądam się dziwnej sytuacji, która przed chwilą zaszła. Mianowicie : Naty wybiegła z sali z płaczem,a  za nią pobiegł  Maxi, później Ally wrzeszczy na cały korytarz i też wybiega z płaczem. Co jest??!!
-Dobra ja idę złapać Ally zanim zrobi coś głupiego, a ty idziesz do Austina. Jasne??-powiedziałam.
-Tak jest.-odpowiedział Leon i każde z nas poszło w swoją stronę.


    Idę przez całe miasto, bo pani Ally nie raczy się zatrzymać. No zaraz mnie coś trafi. Gdzie ona biegnie???
Szłam zamyślona gdy nagle wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-Przepraszam....-powiedziałam i już miałam go wymijać gdy on złapał mnie za nadgarstek.
Spojrzałam na niego i w tym momencie mnie zatkało.
-Co Violetta? Nie poznajesz mnie??
-Federico???-spytałam z niedowierzaniem.
-No, a kto inny.-powiedział uśmiechnięty chłopak.
-Ale ale ale ty przecież zostałeś. Nie chciałeś mnie znać i..i...i...
-Violetta uświadomiłem sobie, że to nie była twoja wina. Źle postąpiłem i chciałem cię przeprosić. Nie powinienem był tak reagować. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
-Fede....-łzy napłynęły mi do oczu.
Nie namyślając się długo rzuciłam się mu na szyję. Trwaliśmy w tym uścisku z jakieś 5 minut. Byłam prze szczęśliwa. Odzyskałam mojego najlepszego przyjaciela. Z tego wszystkiego zapomniałam, że miałam iść za Ally. W końcu się od siebie oderwaliśmy.
-Fede przepraszam cię ale muszę znaleźć Ally.
-A coś się stało. Może ci pomóc???
-Było by miło.- uśmiechnęłam się.
-No to gdzie najpierw??
-W tamtą stronę.-wskazałam kierunek.
   Szliśmy i rozmawialiśmy. Opowiadaliśmy co się zmieniło w naszym życiu itd. W końcu znaleźliśmy się przed lasem. Tak przed tym samym gdzie Auslly pierwszy raz się całowała.
-Poczekaj tu.-powiedziałam do Fede i zanurzyłam się  w gąszczu drzew.
Nie myliłam się. Ally siedziała pod drzewem i głośno płakała.
-Ally...-szepnęłam cicho.
-Idź! Chcę być sama!
-Ally chciałam się dowiedzieć co się stało.-podeszłam do dziewczyny.
-Bo...bo... ja się pokłóciłam z Austinem i się rozstaliśmy!-krzyknęła i zaczęła jeszcze głośniej szlochać. Przytuliłam ją i pozwoliłam się jej wypłakać. Gdy już się trochę uspokoiła zapytałam:
-A powiesz mi o co się pokłóciliście??
Ally opowiedziała mi całe zdarzenie. Nie mogłam uwierzyć. Austin całował się z inną??!! Co za palant! (przepraszam za wyzwiska XD~od autora) Ooo ja już z nim prze prowadzę rozmowę.
-Hallo! Jest tu kto??- usłyszałam głos Federico.
-Kto to ? -spytała zdziwiona Ally.
-A właśnie z tego wszystkiego zapomniałam ci powiedzieć, że przyjechał...
-FEDERICO!!!-krzyknęła dziewczyna. Spojrzałam się za siebie i ujrzałam Fede wynurzającego się z zza krzaków.
-Hej Ally. Dawno cię nie widziałem.
-Ja też.
-No i właśnie o tym ci zapomniałam powiedzieć. Przyjechał Fede i się pogodziliśmy.
-Chociaż jedna dobra wiadomość.-uśmiechnęła się blado Ally i przytuliła nas.
-A gdzie będziesz mieszkał?-spytałam.
-W hotelu...
-Co?! Nie nie nie! Nie pozwolę ci zamieszkać w hotelu. Będziesz mieszkał u nas! Prawda Ally? -zrobiłam słodziutkie oczka.
-No oczywiście, że tak.
-Nie chciałbym się narzucać...
-Ależ co ty wygadujesz! Mieszkasz z nami i koniec!
-Dzięki to miło z waszej strony.
-Ok Ally trzeba iść, bo się pewnie o nas martwią.
-Kto?-spytała ponuro.
-Nauczyciele,przyjaciele...
-Ja tam nie wracam!
-No dobra to ja wrócę, a ty pójdziesz z Fede do domu.
-Ok.
Wstałam.
-To do zobaczenia!-krzyknęłam i ruszyłam w wyznaczonym kierunku.


 ~ pół godziny później~

 Byłam już przed budynkiem Studia gdy nagle zobaczyłam Austina. Nie namyślając się długo podeszłam do niego i walnęłam go z plaskacza.
-Za co?!-spytał zdezorientowany chłopak.
-Za to, że całowałeś się z inną!-krzyknęłam i walnęłam go drugi raz.
-A to??!
-Za to, że tak bardzo zraniłeś tym Ally.
Chciałam walnąć go trzeci raz ale podbiegł Leon i złapał mnie za rękę.
-Co ty robisz?
-Daję mu nauczkę, że lepiej nie ranić mojej siostry.
-Nawet nie wiesz co się stało.-powiedział wkurzony Austin.
Spojrzałam na niego podirytowaną miną.
-Po pierwsze nie całowałem innej to ona się na mnie rzuciła. Po drugie to Ally całowała się z Maxim.
-Nie całowała tylko ktoś ich na siebie popchnął!
Nastała niezręczna cisza.
-Przepraszam...-szepnęłam.
-Ja też....-powiedział Austin.
-To nie mnie powinieneś przeprosić tylko Ally.
-Powinienem ale ona też powinna mnie przeprosić.-rzucił chłopak po czym odszedł.
Nie wiedziałam co robić. Byłam już strasznie pod denerwowana. Leon jakby to wyczuł. Objął mnie ramieniem, a ja się w niego wtuliłam.


                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 I jest rozdział. Hm... jeśli mam być szczera to mi się nie podoba. Wydaje mi się taki zagmatwany. Ale to moja opinia. Może komuś się spodoba.
Oj coś czuję, że fanki Auslly zrobią mi dziś nalot na dom XD. Proszę nie zabijajcie mnie. :P
Dobra kończę. Rozdział..... jak będzie wena i czas to będzie i rozdział. :D
No to papatki :*


Viola Verdas



środa, 24 września 2014

Rozdział 19 cz.2

19.Auslly
    



   ........na moje nieszczęście był to Austin i Naty.....
            

                                                           ~ Austin ~

     ~ Parę minut wcześniej ~
                                    
Odepchnąłem dziewczynę ode mnie.
- Co to miało być ?!
-Aaaaa! Całowałam się z Austinem Moonem!- pisnęła.
Wkurzony pobiegłem do studia, ponieważ tą sytuację zobaczyła Ally i chciałem jej to wszystko wytłumaczyć. Lecz gdy wszedłem do sali z instrumentami aż mnie zamurowało...
                                                                  

                                         ~ Ally~
  

-Naty ja mogę ci wszystko wyjaśnić!- krzyknął Maxi i pobiegł za dziewczyną, która wybiegła z sali.
Ja natomiast siedziałam nadal oszołomiona nie uświadamiając sobie jeszcze co się stało.
-A ty mi nie masz nic do wyjaśnienia ? - spytał się Austin.
-A może ty mi powiesz co to za dziewczyna z którą się całowałeś? -odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- To nie ja ją pocałowałem. To ona się na mnie rzuciła.
-Tia jasne....
-A ty co? Czemu całowałaś chłopaka swojej przyjaciółki!?
 -Nie całowałam. Ktoś nas na siebie popchnął.
-Tia jasne.
-Wiesz co?! Mam cię dosyć! Wychodzę!-krzyknęłam i wybiegłam z salki.
-Czy to znaczy, że z nami koniec? -krzyknął za mną chłopak.
-TAK!!!-wrzasnęłam i wybiegłam ze szkoły ze łzami w oczach.


                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

No hej i jest druga część dziewiętnastego rozdziału. Dopiero gdy go napisałam uświadomiłam sobie, że bez sensu było go dzielić na dwie części. No ale wczoraj nie miałam pomysłu na zakończenie, a chciałam go dodać. Jest krótki więc może jak się wyrobię dodam dzisiaj jeszcze jeden rozdział. Więc do napisania.
Papatki :*



Viola Verdas

wtorek, 23 września 2014

Rozdział 19 cz.1

19.Auslly cz.1
                                                                    ~ Ally ~
 2 tygodnie później
   

  W końcu! Studio On Beat odbudowane! Właśnie dochodziłam z dziewczynami pod szkołę gdy nagle ktoś zasłonił mi oczy.               
- Zgadnij kto to ?- usłyszałam dobrze znany mi głos.
-Yyy... No nie wiem? Marek?-postanowiłam się z nim podroczyć .
-Ej! Kto to ?!
-Żartuję! - uśmiechnęłam się i cmoknęłam w policzek Austina.
 Później weszliśmy do szkoły i poszliśmy na zajęcia.

                                                           
                                                   ~ Austin ~


   ~ 2 godziny później ~
   

 Mamy teraz wolną godzinę więc postanowiłem z Ally pójść na lody. Czekałem na nią w parku  pod drzewem gdy nagle jakaś dziewczyna głośno pisnęła i podbiegła mnie przytulić.
-Ej co jest ?!- krzyknąłem zdezorientowany.
-Aaaa! Austin Moon ! Jestem Kira i jestem wielką fanką!- no tak U-mix.
Rok temu brałem udział w U-mix show. Niestety nie wygrałem ale od tej pory wiele ludzi mnie rozpoznaje.
    -Aaaa!- dziewczyna krzyczała i coraz bardziej mnie ściskała.
-Puść mnie bo zaraz się uduszę!
Nic.
-A jak ci dam autograf?
-TAK! -dziewczyna puściła mnie i podała kartkę i długopis. Dałem jej autograf, a ona nagle się na mnie rzuciła i  pocałowała!
                                                                        ~Ally ~
 



         Wyszłam z budynku i skierowałam się w stronę parku. Aż mnie zamurowało jak to zobaczyłam. A co mianowicie ? To że Austin całuje się z jakąś babą. Łzy napłynęły mi do oczu. Jak on może ?! Wbiegłam z powrotem do szkoły i skierowałam się w stronę sali z instrumentami. Przez łzy próbowałam grać na pianinie ale cały obraz mi się rozmazywał. Usiadłam bezsilna na ławkę. W tej chwili do sali wszedł Maxi. Gdy zobaczył mnie zapytał :
-Ally co ci się stało?
-Nie nic.-powiedziałam przez łzy.
-Gdyby nic się nie stało to byś nie płakała.-powiedział siadając przy mnie.
-Bo....bo...ja widziałam jak Austin całuje się z inną!-wybuchłam płaczem.
-Nie to nie możliwe! Austin taki nie jest. Spokojnie wszystko się wyjaśni ....-uspokajał mnie Maxi.
Spojrzałam na niego i w tym momencie ktoś nas na siebie popchnął tak, że dotknęliśmy się ustami. Z boku mogło to wyglądać jak pocałunek.
-yknm..!-ktoś a właściwie dwa ktosie głośno odchrząknęły. Jak zwykle na moje  nieszczęście był to Austin i Naty.......


                                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


No heeej. Wiem, że pierwszy miał być OS ale tak jakoś mnie natchnęło na pisanie rozdziału,że.... No proszę jest XD W ogóle ciekawe jest to, że początek zaczęłam pisać w maju. Już wtedy miałam pomysł co będzie w tym rozdziale ale nie wiedziałam jak to wszystko ubrać w słowa. No i nareszcie znowu wena na pisanie wróciła więc.... no będę dodawać rozdziały nie obiecuję, że regularnie. Obecnie pracuję nad One shotem ale będę musiała go jeszcze przepisać. A wiec życzę dobrej nocy.
Papatki :*

Viola Verdas

poniedziałek, 22 września 2014

Wykreślanka i ogłoszenia

Nie nie odchodzę z bloga ani go nie usuwam. Myślałam nad tym ,bo przez 3 miesiące nie miałam weny. Ale jednak po tych 3 miesiącach znowu ją odzyskałam ! Właśnie pracuję nad nowym OS więc możecie się niedługo spodziewać, o ile jeszcze ktoś czeka i czyta bloga.... No dobra to tak na początek dalsza część wykreślanki:
 
 
 
 
 
 
                   Odpadł numer 1. Kto teraz??








Viola Verdas