sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 15

15. Naxi

                                                  Naty

 

  Siedziałam z Ally na kanapie i oglądałam jakieś durne telenowele. Ally przetarła oczy. Były czerwone i spuchnięte od płaczu. Nie rozumiem jej, jak przy takim dziadostwie można płakać! To jest bardziej śmieszne niż smutne! Dziewczyna ryczy bo jej miłość właśnie zginęła! ojojoj! Przecież kochała dwóch kolesi i nie wiedziała którego wybrać! A teraz ma ułatwione zadanie! Wybierze tego który żyje! Proste i logiczne!

Ally kolejny raz wytarła oczy. Nagle usłyszałyśmy silnik samochodu. No na reszcie, Violetta! Teraz to się doigrała! Zabrała samochód i musiałyśmy wracać na piechotę. Chociaż nie było to takie złe biorąc pod uwagę, że szybko biegamy. Ale i tak musiałyśmy iść przez pół miasta aby dojść na skraj lasu. 

Violetta weszła do domu i zamknęła drzwi.

-Violetta!- wrzasnęłam, a ona zwróciła na mnie swój rozkojarzony wzrok. - Gdzieś Ty się podziewała?!

-Ymmm. co mówiłaś?- spytała nadal bujając w obłokach.

-Pytam się co było tak ważnego, że musiałaś zabrać nam samochód?!- powiedziałam  poirytowana.

-A... a.. booo.... Leon miał wypadek i... i...  ja pojechałam do szpitala, a później go odwiozłam do domu....

-A nie mogłaś nas uprzedzić? Nie wiemy co się z Tobą dzieje i w ogóle!!

-Ale ja wysyłałam do Ally sms-a.-powiedziała zdziwionym głosem.

-Ally!!! Czemu nie odebrałaś sms-a od Violetty?!-krzyknęłam. 

Dziewczyna wyrwana z "matrixa" podeszła do mnie.

-Co?-spytała rozkojarzona.

-Jeju!!!! Czy tylko ja w tym domu nie śpię?! Violetta i Ty bujacie w obłokach! Co się dzieje?! Pytam się czemu nie odebrałaś sms-a od Violi?!- wydarłam się naprawdę poirytowana.

-Bo mam wyciszony telefon.- wydukała dziewczyna.

-Wszystko jasne.....- powiedziałam.- okej Viola następnym razem napisz do mnie. A teraz powiedz czy nic nie jest Leonowi.

-Nie nic wrócił już do domu ale pewnie nie będzie go jutro w szkole.-powiedziała smutna.

-Dobrze, że nic mu nie jest. A tak właściwie co się stało?

- Potrącił go samochód.... bo...- nie dokończyła Viola.

-..bo....?- spróbowałam wydobyć z niej informacje.

-..bo... zobaczył jak pocałował mnie..... Diego.

-Co?! Ten dureń Cię pocałował?! Popamięta mnie!

-Spoko. Już dostał za swoje.- powiedziała  nadal zamyślona.

-Więc omówiłyśmy sprawę wypadku, ale nie powiedziałaś mi czemu jesteś tak zamyślona.

-Hmm...?- spytała znów rozkojarzona.

-Pytałam o czym myślisz!

-A bo...bo.. Leon.....i ja ..... się......pocałowaliśmy.-powiedziała z uśmiechem na twarzy.

-Co?! Całowałaś się z Leonem?!- wrzasnęła Ally odrywając się od telewizora.

-Tak!- krzyknęła Viola z uśmiechem.

-Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!-wrzasnęłyśmy. A później zaczęłyśmy się przytulać.

 

*Rano w Studio*

Siedziałam z dziewczynami w sali i czekałyśmy na Angie. Gdy w końcu przyszła wszyscy umilkli i zajęli miejsca.

-No to jak wam idzie pisanie piosenek?- zapytała.

Co? Jakich piosenek?! Zaraz? Zapomniałam!!! Przecież Angie dobrała nas w pary! Mamy napisać piosenkę! Kompletnie o tym zapomniałam! Muszę się jakoś dogadać z Maxim.

-Dobrze.Ludmiła poprosiła mnie o to, abym pozwoliła jej zaśpiewać na dzisiejszych zajęciach  piosenkę. A więc Ludmiło, zapraszam Cię na scenę.

Blondynka wstała z uniesioną głową i weszła na scenę. Z głośników wydobyły się  pierwsze dźwięki, a dziewczyna zaczęła śpiewać.

~Piosenka Ludmiły ~

Powiem jedno może i jest wredna ale śpiewa świetnie! 

Nagle do naszych uszu dobiegł przeraźliwy dźwięk. To był alarm pożarowy. 

-Pali się!!!!!!!- usłyszałam krzyk na korytarzu. 

-Dzieci szybko chodźcie za mną!- krzyknęła Angie, a wszyscy posłusznie wyszli za nią.

 

    Przed studiem zrobił się wielki zamęt. Wszyscy wybiegli przed budynek. Nauczyciele ustawiali uczniów klasami i liczyli czy są wszyscy. Zobaczyłam, że do Ally podbiegł Austin ale nigdzie nie widziałam Maxiego. Zaczęłam się niepokoić i nerwowo rozglądać za chłopakiem. Nigdzie go nie widziałam. Wpadłam w panikę, a moje oczy zaczynały się szklic. Dziewczyny chyba to zauważyły bo podbiegły do mnie i spytały:

-Naty co się stało?!

-Bo... nigdzie nie ma Maxiego.-powiedziałam  załamana.

-Spokojnie na pewno gdzieś j....- nie dokończyły zdania bo usłyszałyśmy krzyk.

-Nie ma Mxiego!-ktoś wrzasnął. 

Poczułam jak moje nogi się pode mną uginają. Zaczęłam panikować lecz szybko się opanowałam, ponieważ tak nie pomogę Maxiemu. Ruszyłam w stronę płonącego budynku. Przemknęłam przy nauczycielach tak aby mnie nie zauważyli i poszłam na tyły Studio. Podeszłam do małego okienka zbiłam je nogą.

-Co ty robisz?-zapytały dziewczyny, które jak widać poszły za mną.

-Idę ratować Maxiego niewidać?!

-Naty, a jak go tam nie ma? Może wyszedł tylko jest gdzieś indziej. Poza tym jeśli tam jest znajdą go strażacy.- mówiła Violetta.

-Ja wiem,że on tam jest! A gdy strażacy go znajdą może być już za późno! A teraz mnie osłaniajcie.-powiedziałam i wślizgnęłam się przez okienko.

-Uważaj na siebie.-powiedziała Ally, a ja ruszyłam w głąb budynku.

Wszędzie było pełno dymu, a budynek wyglądał jak pobojowisko. 

Zaraz, Maxi miał teraz wolną godzinę,a więc pewnie był w....sali do tańca! Pobiegłam w stronę pomieszczenia. Nie myliłam się, Maxi siedział, na wpół przytomny, oparty o ścianę. 

-Maxi!!!!-wydarłam się i podbiegłam do chłopaka.

-Natalia? Co ty tu robisz?-zapytał słabym głosem.

-Ratuję Cię.-powiedziałam i podniosłam chłopaka z podłogi.

-A jeśli Ci się coś stanie?

-Nic mi nie będzie.-powiedziałam i ruszyłam z Nim w stronę wyjścia.

Szliśmy powoli,ponieważ Maxi nie mógł iść o własnych siłach. Ciągle Go podtrzymywałam.

Doszliśmy do wyjścia. Otworzyłam drzwi i.....  


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tam dam dam!!! 

No i nareszcie! Jest rozdział! Cieszę się jak nie wiem, że go napisałam!:D

Wiem miałam chwilę zacięcia ale to  przez ten powrót do szkoły. Strasznie dużo tej nauki. XD Nauczyciele na dzień dobry już pozapowiadali sprawdziany i kartkówki. XD

OOOOOOk! Sprawę rozdziału pozostawiam Wam do oceny. I mam nadzieję, że ktoś jeszcze czyta ten blog po długiej mojej nieobecności.:/

 

A teraz obrazek, który mnie powala XD:

                                                                           hahaha XD

PS. Nie wiem kiedy next. :(  

 

Viola Verdas 


 



 

 

 

 

 

18 komentarzy:

  1. Świetny! Naty ratuje Maxiego?! To takie słodkie! *♡*

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny <33
    Czekam na next <3
    Piszesz świetnie :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne, takie kochane! Czekam na next i dziękuję, że weszłaś na mojego bloga i dodałaś komentarz. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! Naxi! <3 Czekam na next! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Nwm kiedy rozdział bo komputer mi się popsuł, a komentarze pisze z komórki

      Usuń
  5. Suuuuuuuuuuuuupeeeeeeeeeeeeeeeer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czekam na next a tak wogle to:zostałaś nominowana do LBA szczegóły na moim blogu: auslly-ture-story.blogspot.com gratulacje:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny ;) Bardzo podoba mi się zdjęcie ;D
    Czekam na next
    violletta-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :*
      Weszłam na twojego bloga i jest świetny! Bardzo mnie zaciekawiłaś i na pewno będę często go odwiedzać.
      Pozdrawiam. :*

      Usuń
  7. Extra ._.
    Cudo *.*
    Naty ratuje Maxi'ego <33
    Czekam na next =)

    Jak masz czas to wpadnij
    http://siesporamorfedemila.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :*
      Świetny blog. :3
      Na pewno będę czytać. :)

      Usuń
  8. Kochana, wiem, że już komentowałam, ale zapraszam Cię na mojego drugiego, nowego bloga. Tematyka w prawdzie nie związana z Violettą, ale byłoby mi miło, gdybyś weszła. <3
    muzyka-mordercy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam można dodać i dwa komentarze. xd
      Weszłam na bloga i jest ciudowny.
      Zaczyna się ciekawie i oby było tak dalej. :)

      Usuń
  9. Super ! A można wiedzeć kiedy Ci naprawią komputer ? I wogulę kiedy będzie next rozdział ? Bo od dawna nic nowego tu nie widzę.
    Dobra to... Naty ratuje Maxiego ... Www...

    OdpowiedzUsuń
  10. Codowny!!!!!!!!!!!!!
    Maxiu :(
    Lecę dalej <33333

    OdpowiedzUsuń