17.Leonetta cz.1
~ Violetta ~
Leżałam na podłodze i zwijałam się ze śmiechu. Przyczyną napadu tej głupawki był nie kto inny jak Król Julian-postać z mojej ulubionej kreskówki ,,Pingwiny z Madagaskaru``, którą właśnie oglądam. Przez ten śmiech nie usłyszałam nawet, że Ally wróciła do domu. Zorientowałam się dopiero gdy ujrzałam ją w wejściu do salonu. Stała tam i patrzyła się na mnie ze zdziwieniem.
-Violetta, wszystko Okej?- spytała.
-Taaa.....Taaak!-wydusiłam przez śmiech.
Dziewczyna popatrzyła na mnie jeszcze wciąż zdziwionym wzrokiem, a później poszła na górę zostawiając mnie samą z kolejnym napadem śmiechu.
~ Violetta ~
Leżałam na podłodze i zwijałam się ze śmiechu. Przyczyną napadu tej głupawki był nie kto inny jak Król Julian-postać z mojej ulubionej kreskówki ,,Pingwiny z Madagaskaru``, którą właśnie oglądam. Przez ten śmiech nie usłyszałam nawet, że Ally wróciła do domu. Zorientowałam się dopiero gdy ujrzałam ją w wejściu do salonu. Stała tam i patrzyła się na mnie ze zdziwieniem.
-Violetta, wszystko Okej?- spytała.
-Taaa.....Taaak!-wydusiłam przez śmiech.
Dziewczyna popatrzyła na mnie jeszcze wciąż zdziwionym wzrokiem, a później poszła na górę zostawiając mnie samą z kolejnym napadem śmiechu.
* * *
Gdy się uspokoiłam - co nie zaszło prędko, bo ja + głupawka = 1000 zwariowanych pomysłów- weszłam na górę do pokoju Ally.
-Hej. Co tam?- spytałam.
-A nic....-powiedziała zamyślona dziewczyna.
-Na pewno? Bo coś długo byłaś na tym spacerze?-chciałam wyciągnąć z niej informacje.
-Jaaaa.....yyyyy. nooooooo......ten.....noooo.... mmmmmmm.....-próbowała znaleźć wymowkę.
-Okej. To gadaj co przeskrobałaś.
-Ymmmm...nom...tylko jak ci powiem to nie krzycz na mnie. Dobra?
-Ok.
-No, bo......bo......ja.....ten....no......byłam u Austina.
-O tej porze?! Czy ten chłopak nie może spać?!
-Nie, nie. Byłam u niego jak on spał. Wdarłam się przez okno.....
Spojrzałam na nią zdziwiona, a później wybuchnęłam śmiechem.
*Ranek*
Naty wróciła do domu. Okazało się, że z Maxim wszystko w porządku i, że jest już w domu.
Ally weszła do mojego pokoju i powiedziała, że zajęcia w Studiu są odwołane aż nie naprawią budynku Studia. A wiec mamy dużo wolnego czasu!
Siedziałam na kanapie przed telewizorem gdy nagle zadzwonił mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. Dzwonił Leon. Szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę.
-Hej Leon!
-Witaj księżniczko.-przywitał się ze mną. Och jaki on ma słodki głos!
-Widziałeś wiadomość na stronie Studia?!
-Widziałem. Mamy dużo wolnego czasu....... i właśnie dzwonie z tego powodu. Yhmmmm...zastanawiałem się czy...... może......, że może .......
-Tak?- naciskałam, żeby to z siebie wydusił.
-......może chciała byś się dziś spotkać?
-Czy ty zapraszasz mnie na randkę?- spytałam zdziwiona.
-No jeśli nie chcesz to.........
-Nie!- przerwałam mu-Leon chętnie się z tobą spotkam.
-Ah no to super!- powiedział uradowany- To spotkajmy się w parku. Może być?
-Okej. A o której?
-O 16? Może byc?
-Będę na pewno.
-To do zobaczenia.
Do zobaczenia.-powiedziałam i odłożyłam telefon.
Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!! Idę na randkę z Leonem! Ale ja się cieszę! Ale zaraz? Co ja na siebie włożę? Już od paru lat się z nikim nie spotykałam!
W tej chwili do pokoju weszła Ally
-No hej!-przywitała się.
-Hej.-odpowiedziałam.
-Wiesz tak przez przypadek podsłuchałam twoją rozmowę z Leonem.......
-Wiesz, że nieładnie podsłuchiwać?- spytałam z wyrzutem na twarzy.
-No wiem ale nie mogłam się powstrzymać! A i w ogóle to ci gratuluje!!!!!- wrzasnęła i podbiegła mnie przytulić.
-Co się stało?- spytała Naty, która przed chwilą weszła do pomieszczenia.
-Viola idzie na randkę z Leonem!- krzyknęła Ally za nim zdążyłam coś powiedzieć.
-AAAAaaaaaaa!!- teraz krzyknęła Naty i też przybiegła mnie przytulić.
Dziewczyny ściskały mnie tak przez dobre 10 minut.
W końcu się uspokoiły.
-To w co się ubierasz?- spytała Natalia.
-Właśnie nie wiem.
-To na co jeszcze czekasz?! Chodź! Zaraz coś znajdziemy!- krzyknęły dziewczyny i pociągnęły mnie w stronę mojej garderoby.
* * *
Przymierzałam właśnie 11 sukienkę i szczerz miałam dosyć.
-A na którą jesteś umówiona?
-Na 16!-krzyknęłam- A ktora jest?!
-13!
-Aha....Spoko!
Gdy wybrałam odpowiedni strój była już 14:30.
-A teraz makijaż!- krzyknęła Ally i posadziła mnie na fotel.
Efekt końcowy był taki:
* * *
Dziewczyny właśnie odjechały samochodem- nie pozwoliły mi biec przez las. W sumie to miały rację, bo trudno by mi było biec przez las na wysokich szpilach, a jeszcze mogłaby mi się popsuć fryzura!
-Witaj piękna.-przywitał się podając mi bukiecik kwiatków- To dla ciebie.
-Dziękuję.- podziękowałam biorąc bukiecik i pocałowałam Leona w policzek.
-Jak tam noga?-spytałam, bo przypomniałam sobie o wypadku.
-Już lepiej. To co? Idziemy?
-A gdzie?
-A niespodzianka.
-Okej.
Szliśmy przez miasto rozmawiając i śmiejąc się. W końcu stanęliśmy przed jakimś budynkiem. Leon otworzył drzwi i zaprosił mnie do środka. Teraz zobaczyłam, że znajdujemy się w najlepszej restauracji w mieście. Chłopak zaprowadził mnie do stolika, a ja posłusznie usiadłam na krześle. Byłam tak wzruszona, że zdołałam tylko powiedzieć
-Leon. Nie trzeba było....
-Wszystko dla mojej księżniczki.-powiedział i posłał mi ten swój zniewalający uśmiech.
( Wiem, że wampiry nie muszą jeść ale muszą się jakoś maskować nie? XD-od autora)
* * *
Po wyjściu z restauracji ruszyliśmy z powrotem do parku, trzymając się za ręce. Tam usiedliśmy na jednej ławce które znajdowała się pod drzewem. Było cudownie! Siedzieliśmy wtuleni w siebie i patrzyliśmy na zachód słońca. Teraz brakowało tylko jednego. Spojrzeliśmy się na siebie. Rozumieliśmy się bez słów. Zaczęliśmy się do siebie przysuwać. Nasze usta już prawie połączyły się w pocałunku, gdy nagle ktoś nam przerwał. Ktoś kogo nie chciałam już spotkać...........
No heeeeeeej!!!! W końcu napisałam rozdział! Wiem, że długo to trwało ale za to macie randkę Leonetty!!!!!<3 Mam nadzieję, że się podoba.
I jak myślicie kto to może być? Zgadujcie i piszcie w komentarzach, a Laura Lynch- która wie kto to jest, ponieważ ,,pomagała'' napisać mi rozdział- niech nie zdradza!!!
A teraz:
Dziś są urodziny Tini!!!!!!
A wiec życzę jej wszystkiego najlepszego!!!!!
I z tej okazji parę fotek:
Więc pozdrawiam Was i do napisania. :*
Viola Verdas

















Rozdział extra! Ja wiem kto to! Dałaś mi trudne zadanie nie umiem zamknąć paszczy! Ale postaram się XD
OdpowiedzUsuńMam nadzieje ......i dziękuję :*
UsuńProszę chociaż powinnam cię udusić za to co chciałaś powiedzieć, chłopakowi z tyłu, na niemieckim :O
UsuńHehehe! XD Jeszcze mu powiem, że nie ładnie podrywać dziewczyny jak ma już jedną. XD
OdpowiedzUsuńTy się lecz, ja go nawet nie lubię, tego drugiego też, nawet bezdomna nie jest tak zdesperowana :O
UsuńJa już się leczyłam ale nic nie pomogło, lekarz powiedział, że za ciężki przypadek XD - i zobaczysz jeszcze z nim będziesz :*
OdpowiedzUsuń~też Cię koffam :* ~
Tsa! No chyba nie, to są takie planetoidy bez własnego blasku, a ja jestem Supernową XP
UsuńTia ... XD
OdpowiedzUsuńSuper rozdział! Według mnie to Tomas ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny
OdpowiedzUsuńLecę dalej